Reklama
Reklama

Czy kolagen w proszku naprawdę coś daje? Tylko w jednym przypadku zadziała

Kolagen do picia w shotach czy kawie zyskał status eliksiru młodości. Wiele osób sięga po niego z nadzieją na gładszą skórę, mniej zmarszczek i mocniejsze włosy. Co na to nauka i praktyka specjalistów od żywienia oraz skóry? Sprawdzamy, jak działa kolagen w organizmie, kiedy picie kolagenu może mieć sens, a kiedy lepiej postawić na prostą kuchnię.

Kolagen od kilku lat robi zawrotną karierę: dodaje się go do kawy, smoothie, wody z cytryną. Zanim jednak wsypiesz do szklanki kolejną miarkę proszku, warto zrozumieć, jak to białko pracuje w organizmie, co mówią badania o suplementach i czy rzeczywiście przełoży się to na piękniejszą skórę oraz włosy.

Jaką funkcję pełni kolagen w naszym organizmie?

Kolagen to główne białko tkanki łącznej, stanowiące rusztowanie dla skóry, kości, stawów, naczyń krwionośnych i wielu narządów. Wypełnia przestrzenie międzykomórkowe, zapewniając tkankom sprężystość, elastyczność i odporność na uszkodzenia.

Reklama

W skórze odpowiada za jej jędrność, gładkość i zdolność do wiązania wody. Gdy kolagenu jest pod dostatkiem, cera wygląda świeżo, jest mniej podatna na zmarszczki, a owal twarzy dłużej pozostaje wyraźny. Z wiekiem jego produkcja spada - już po 25. roku życia procesy te stopniowo zwalniają, a po 40. roku życia zawartość kolagenu może zmniejszać się nawet o około 1 proc. rocznie.

Kolagen ma znaczenie także dla włosów. Same włosy zbudowane są głównie z keratyny, ale mieszki włosowe osadzone są w skórze bogatej w kolagen. To właśnie dobrze odżywiona skóra głowy tworzy optymalne środowisko dla wzrostu mocnych, mniej łamliwych pasm. Gdy rusztowanie z kolagenu słabnie, włosy mogą rosnąć cieńsze, bardziej podatne na uszkodzenia.

Na tempo utraty kolagenu wpływają nie tylko metryka, ale też codzienne nawyki: nadmierna ekspozycja na słońce bez ochrony, palenie papierosów, dieta uboga w pełnowartościowe białko i warzywa, przewlekły stres. Dlatego suplement nie zastąpi zdrowego stylu życia - może co najwyżej go uzupełnić.

Modny kolagen w proszku. Czy picie go naprawdę działa na cerę i włosy?

W napojach i proszkach stosuje się najczęściej kolagen hydrolizowany. To białko "pocięte" na mniejsze peptydy, dzięki czemu jest lepiej rozpuszczalne i przyswajalne. Po wypiciu kolagen jest trawiony w przewodzie pokarmowym do peptydów, które mogą przedostać się do krwiobiegu, a stamtąd m.in. do skóry.

Specjaliści zwracają uwagę, że doustna suplementacja kolagenu ma sens przede wszystkim przy regularnym stosowaniu. Badania cytowane przez ekspertów sugerują poprawę nawilżenia i elastyczności skóry po około 8-12 tygodniach systematycznego przyjmowania kolagenu rybiego. W praktyce oznacza to codzienną porcję przez co najmniej dwa-trzy miesiące, a pierwsze subtelne efekty - wygładzenie i lepsze napięcie skóry - pojawiają się stopniowo, a nie z dnia na dzień.

Osoby sięgające po kolagen do picia często zauważają, że cera staje się bardziej miękka i sprężysta, a skóra wygląda zdrowiej i promienniej. Takie obserwacje pojawiają się również przy regularnym piciu bulionów bogatych w kolagen. Trzeba jednak pamiętać, że poprawa kondycji włosów i paznokci bywa wolniejsza i mniej spektakularna niż efekt na samej skórze - w relacjach użytkowniczek to właśnie twarz zwykle reaguje jako pierwsza.

A jak wygląda zdanie ekspertów? W podsumowaniu można powiedzieć: kolagen do picia może realnie wspierać kondycję skóry, szczególnie jeśli jest to dobrze przyswajalna forma (np. kolagen rybi) przyjmowana konsekwentnie i w odpowiedniej dawce, a dieta nie dostarcza go zbyt wiele. Efekt na włosy jest bardziej pośredni - poprzez wzmocnienie skóry głowy - i zależy dodatkowo od innych składników odżywczych, jak biotyna, cynk czy witaminy z grupy B.

Eksperci podkreślają też, że suplement z kolagenem jest dodatkiem do zbilansowanej diety, a nie jej zamiennikiem. Wybierając produkt, warto zwrócić uwagę na formę (hydrolizowany kolagen morski lub wołowy), obecność witaminy C, dawkę kolagenu w porcji oraz jak najkrótszy skład bez zbędnych słodzików i aromatów.

Zamiast chemii dostarczaj naturalny kolagen z kuchni

Nie każdy chce lub może sięgać po suplementy. Dobra wiadomość jest taka, że organizm można wesprzeć także od kuchni. Produkty bogate w kolagen to m.in. buliony na kościach, skórki i chrząstki, galaretki mięsne i rybne, a także ryby - zwłaszcza morskie, spożywane razem ze skórą.

W codziennej diecie ważne są także składniki, które wspierają własną produkcję kolagenu: pełnowartościowe białko (ryby, jaja, rośliny strączkowe), warzywa i owoce bogate w witaminę C, a także witaminy A, E oraz z grupy B. To one dostarczają "cegiełek" i kofaktorów do odbudowy włókien kolagenowych, dzięki czemu skóra dłużej pozostaje jędrna, a włosy mają lepsze warunki do wzrostu.

Zobacz też:

Boisz się ich przy odchudzaniu, a pomagają zrzucić wagę! Cała prawda o ziemniakach

Wiosenny napar pij przy spadku energii. Do tego zahamuje wypadanie włosów

Pieczywo z marketu to zło - mit czy fakt? Sprawdzamy co kryje się w ich składzie

INTERIA.PL