Reklama
Reklama

Jemy tylko na Wielkanoc, a to ogromny błąd. Chrzan i jego nieoceniony wpływ na organizm

Na wielkanocnym stole chrzan jest niemal obowiązkowy, ale przez resztę roku często zupełnie o nim zapominamy. To błąd, bo ten ostry korzeń kryje imponującą dawkę witaminy C, minerałów i związków roślinnych, które wspierają odporność, trawienie i ogólną kondycję organizmu. Włączenie chrzanu do codziennego menu w rozsądnych ilościach może być prostym sposobem na urozmaicenie diety i naturalne wzmocnienie.

Chrzan najczęściej pojawia się na stole w towarzystwie jajek i wędlin podczas świąt wielkanocnych. Po kilku dniach znikają jednak zarówno dekoracje, jak i słoiczek z tartym korzeniem, a o jego istnieniu przypominamy sobie dopiero za rok. Tymczasem publikacje poświęcone temu warzywu podkreślają, że sięganie po chrzan wyłącznie od święta oznacza rezygnację z wielu codziennych korzyści dla organizmu.

Dlaczego warto sięgać po chrzan nie tylko od święta?

Chrzan należy do rodziny kapustowatych i, mimo niepozornego wyglądu, jest wyjątkowo skoncentrowanym źródłem cennych składników. Zawiera sporą ilość witaminy C, witamin z grupy B, a także witaminy A, E i K. Do tego dochodzą minerały, m.in. wapń, żelazo, potas, magnez, fosfor, cynk czy selen. W tekstach poświęconych temu warzywu podkreśla się, że pod względem zawartości witaminy C chrzan potrafi przewyższać popularne cytrusy. Korzeń zawiera także glukozynolany i ich pochodne - izotiocyjaniany - związki typowe dla warzyw krzyżowych. W badaniach kojarzone są one z działaniem antyoksydacyjnym i wspierającym naturalne mechanizmy ochronne organizmu. Wskazuje się, że mogą one ograniczać szkodliwy wpływ wolnych rodników i brać udział w procesach, które potencjalnie zmniejszają ryzyko niektórych chorób przewlekłych. Jednocześnie autorzy opracowań zaznaczają, że właściwości przeciwnowotworowe chrzanu wciąż są przedmiotem badań, dlatego warto traktować go przede wszystkim jako wartościowy element urozmaiconej diety, a nie "cudowny lek". Na tle wielu dodatków do mięs czy wędlin chrzan wyróżnia się także niską kalorycznością i niskim indeksem glikemicznym. To sprawia, że w niewielkich ilościach dobrze wpisuje się w jadłospis osób dbających o sylwetkę lub ograniczających skoki cukru we krwi, o ile lekarz nie zalecił inaczej. 

Reklama

Co robi chrzan w twoim organizmie na co dzień?

Ostry smak chrzanu to nie tylko wrażenie kulinarne. Związki lotne odpowiedzialne za tę charakterystyczną "moc" pobudzają wydzielanie śliny oraz soków trawiennych, a także delikatnie rozgrzewają organizm od środka. W praktyce może to ułatwiać trawienie cięższych posiłków, szczególnie mięs i tłustych sosów, których w polskiej kuchni - i w czasie świąt, i na co dzień - wciąż nie brakuje. W opisach właściwości chrzanu podkreśla się, że regularne, umiarkowane spożycie sprzyja lepszej pracy układu pokarmowego i pomaga ograniczać uczucie ciężkości po posiłku, wzdęcia czy skłonność do zaparć. Chrzan zalicza się także do warzyw o silnych właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwgrzybiczych. Izotiocyjaniany obecne w korzeniu mogą hamować rozwój niektórych drobnoustrojów, a w publikacjach przywołuje się badania, w których wykazywano ich wpływ m.in. na bakterie z rodzaju Escherichia coli czy Salmonella. Autorzy tekstów zwracają również uwagę, że chrzan działa moczopędnie i bywa składnikiem preparatów wspomagających naturalne oczyszczanie dróg moczowych.

Korzeń chrzanu od lat jest też obecny w domowej tradycji wspierania górnych dróg oddechowych. Syrop przygotowany na jego bazie opisuje się jako pomoc w rozrzedzaniu zalegającej wydzieliny i ułatwianiu odkrztuszania, dlatego bywa stosowany przy kaszlu czy zatkanych zatokach. Tego typu domowe mikstury powinny jednak uzupełniać, a nie zastępować konsultację ze specjalistą - zwłaszcza przy długotrwałych czy nasilonych objawach. Nie bez znaczenia pozostaje wpływ chrzanu na odporność. Połączenie wysokiej zawartości witaminy C z obecnością przeciwutleniaczy i substancji o działaniu antybakteryjnym sprawia, że warzywo to dobrze wpisuje się w sezon jesienno-zimowy i okres przesileń. Teksty poświęcone temu tematowi sugerują, że włączenie chrzanu do codziennego jadłospisu może być jednym z prostych elementów profilaktyki, obok zbilansowanej diety, ruchu i odpowiedniej ilości snu. Warto też pamiętać o sercu i krążeniu. Warzywa krzyżowe, w tym chrzan, są wskazywane jako element diety wspierającej układ sercowo-naczyniowy, m.in. dzięki obecności antyoksydantów i związków korzystnie wpływających na naczynia krwionośne. W niektórych opracowaniach wspomina się, że chrzan poleca się osobom zmagającym się z nadciśnieniem czy schorzeniami wątroby, oczywiście jako część szerszych zaleceń żywieniowych. 

Jak włączyć chrzan do codziennego menu z głową?

Najprostszym sposobem na korzystanie z chrzanu przez cały rok jest wybór świeżego korzenia i samodzielne tarcie. Choć łzy przy tej czynności są niemal gwarantowane, takie przygotowanie pozwala maksymalnie wykorzystać zawartość składników aktywnych. Do tartego chrzanu można dodać odrobinę soli, cukru, octu winnego czy soku z cytryny - dzięki temu uzyskamy bazę, którą później łączymy z innymi składnikami. Autorzy porad kulinarnych podkreślają, że jeśli sięgamy po gotowy produkt ze słoika, warto wybierać ten o możliwie krótkim składzie.

Chrzan świetnie sprawdza się jako dodatek do dań nie tylko od święta. Można łączyć go z jogurtem naturalnym lub kefirem, uzyskując lekki sos do pieczonych warzyw, ryb czy kanapek. Świetnie sprawdza się także w postaci sosu chrzanowego do jajek, mięs. Odrobina tartego korzenia dodana do ziemniaczanego purée, surówki z marchwi, buraków lub selera nada znanym potrawom nowy charakter i dodatkową porcję witaminy C. W artykułach kulinarnych pojawiają się też propozycje masła chrzanowego do grillowanych mięs, marynat do pieczeni czy past kanapkowych na bazie twarogu i jajek. Dzięki temu chrzan może gościć na talerzu w różnych odsłonach przez cały rok, a nie tylko w czasie świąt. Popularnym sposobem złagodzenia ostrego smaku chrzanu jest połączenie go z gotowanym burakiem - tak powstaje ćwikła z chrzanem, znana z wielkanocnego stołu.

W codziennej kuchni równie dobrze może ona towarzyszyć kotletom warzywnym, pieczonemu kurczakowi czy kanapkom z domową wędliną, np. pieczoną szynką lub szynką gotowaną. Z kolei osoby, które lubią eksperymenty, mogą wykorzystać młode liście chrzanu do sałatek, kiszenia ogórków albo pieczenia chleba - to wciąż mało znany, ale ciekawy sposób na urozmaicenie menu.

Jak jeść chrzan i kto powinien go unikać?

Choć zalety chrzanu są imponujące, ważny jest umiar i rozsądek. Teksty poświęcone temu warzywu wyraźnie zaznaczają, że zbyt częste i obfite porcje mogą podrażniać jamę ustną, nos i przewód pokarmowy. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby z chorobami żołądka i jelit, skłonnością do zgagi, problemami z nerkami czy schorzeniami tarczycy - warzywa krzyżowe zawierają bowiem substancje, które mogą wpływać na gospodarkę jodu. W takich przypadkach konieczna jest indywidualna konsultacja z lekarzem. W publikacjach wspomina się także, że bardzo duże ilości chrzanu mogą wywołać nieprzyjemne objawy, takie jak biegunka, wymioty czy nadmierne pocenie się, a stosowany na skórę może prowadzić do podrażnień. Włączenie chrzanu do jadłospisu nie wymaga rewolucji - wystarczy, że kilka razy w tygodniu pojawi się na talerzu obok znanych potraw, w formie dodatku do jajek, mięs, ryb, warzyw czy past kanapkowych. Dzięki temu "świąteczny" smak staje się elementem codziennej kuchni, a organizm korzysta z porcji naturalnych substancji o działaniu wspierającym odporność, trawienie i ogólną kondycję - przez cały rok, nie tylko w Wielkanoc.

Zobacz też:

Nie kupujesz, bo kosztuje krocie. Szynkę dojrzewającą z łatwością zrobisz w domu

Z tym sernikiem nie musisz martwić się o figurę. Tłusty twaróg zastąpisz jogurtem

Mandarynki kontra klementynki. Które owoce lepiej włączyć do diety?

INTERIA.PL