Chałwa jest nie tylko pyszna, ale też zdrowa. Najlepsza na serce i uregulowanie cholesterolu
Chałwa uchodzi za typową „bombę kaloryczną”, więc wiele osób traktuje ją jak zakazany deser. Tymczasem sezam, z którego najczęściej powstaje, kryje solidną porcję nienasyconych kwasów tłuszczowych, białka, witamin i minerałów. W niewielkiej porcji dostajemy energetyczną przekąskę, która przy okazji może wspierać serce, układ nerwowy i kości. Kluczem jest wybór dobrej chałwy i rozsądna ilość na co dzień.
Chałwa najczęściej powstaje z uprażonych nasion sezamu lub słonecznika, połączonych z masą cukrową i dodatkami, takimi jak kakao czy bakalie. To sprawia, że jest produktem bardzo kalorycznym - około 500 kcal w 100 g - ale jednocześnie wyjątkowo skoncentrowanym źródłem składników odżywczych pochodzących z nasion. W ziarnach sezamu znajdują się liczne nienasycone kwasy tłuszczowe, w tym jednonienasycone i wielonienasycone, które sprzyjają korzystnemu profilowi lipidowemu i mogą pomagać w utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu. Sezam to także źródło białka roślinnego, błonnika, żelaza, wapnia, magnezu, cynku oraz witamin z grupy B, witaminy E i A. W chałwie sezamowej znajdziemy dodatkowo fitosterole i lignany (m.in. sezaminę) oraz przeciwutleniacz sezamol - związki, którym przypisuje się działanie wspierające układ sercowo‑naczyniowy i ochronę naczyń przed procesami miażdżycowymi. Dzięki obecności magnezu, witamin z grupy B i tryptofanu chałwa może również delikatnie wspomagać pracę układu nerwowego, odporność na stres i jakość snu. Warto jednak pamiętać, że wraz z tymi składnikami otrzymujemy sporą dawkę cukru - w plasterku około 30 g znajduje się przeciętnie kilkanaście gramów cukrów prostych. Dlatego chałwa dobrze sprawdza się jako mała, przemyślana przekąska energetyczna, a nie słodycz jedzony "bez opamiętania".
Aby skorzystać z zalet chałwy, a jednocześnie nie przesadzić z cukrem i kaloriami, warto potraktować ją jak dodatek, a nie główny posiłek. Rozsądną porcją dla większości zdrowych, aktywnych osób będzie niewielki kawałek - około 20-30 g, czyli cienki plaster lub dwa małe kostki. Chałwa dobrze sprawdza się:
- jako szybka przekąska przed intensywnym wysiłkiem albo w dniu wzmożonej aktywności,
- pokruszona na owsiance, jaglance lub jogurcie z owocami,
- w formie drobnych kostek dodanych do deserów z twarogu lub serka o obniżonej zawartości tłuszczu,
- jako słodki akcent do domowych batonów zbożowych czy kulek mocy na bazie płatków i orzechów
- element domowych ciast (np. sernika chałwowego) czy ciastek.
Dobrym pomysłem jest łączenie chałwy z produktami bogatymi w błonnik (płatki, pełnoziarniste pieczywo, owoce), które spowalniają wchłanianie cukrów. Warto też sięgać po chałwy o prostym składzie - z dużą ilością nasion, bez syropu glukozowo‑fruktozowego, zbędnych emulgatorów czy utwardzonych tłuszczów. Osoby z zaburzeniami gospodarki węglowodanowej, insulinoopornością czy na diecie redukcyjnej powinny szczególnie zwracać uwagę na wielkość porcji i częstotliwość jedzenia słodkich przekąsek, w tym chałwy. Ze względu na zawartość sezamu nie jest to też produkt dla osób z alergią na te nasiona.
Właściwości chałwy wynikają przede wszystkim z mocy ukrytej w sezamie. Ziarna dostarczają nienasyconych kwasów tłuszczowych, które sprzyjają utrzymaniu prawidłowego poziomu cholesterolu LDL i trójglicerydów, a tym samym wspierają serce i naczynia krwionośne. Obecne w nich fitosterole dodatkowo ograniczają wchłanianie cholesterolu z przewodu pokarmowego. Sezam, także w formie chałwy czy pasty tahini, dostarcza magnezu, wapnia i fosforu, ważnych dla kości i pracy mięśni. Choć do produkcji chałwy wykorzystuje się zwykle ziarno łuskane, wciąż jest ono cennym uzupełnieniem diety w te minerały, zwłaszcza jeśli na co dzień jemy niewiele nabiału. Za sprawą magnezu, witaminy B6 i innych witamin z grupy B chałwa może delikatnie wspierać układ nerwowy, koncentrację i odporność na stres. Z kolei żelazo i miedź obecne w sezamie pomagają zadbać o prawidłową produkcję krwinek czerwonych, a witamina E i przeciwutleniacze takie jak sezamol wspierają ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym i mają znaczenie dla wyglądu skóry. Mimo tych zalet chałwa pozostaje produktem bardzo energetycznym i słodkim. Najlepszą strategią jest więc traktowanie jej jak jakościowego, odżywczego deseru - wybieranie krótkiego składu, łączenie z innymi wartościowymi produktami i sięganie po nią raczej okazjonalnie niż codziennie. Dzięki temu można cieszyć się jej smakiem i jednocześnie korzystać z dobrodziejstw sezamu, nie przeciążając organizmu nadmiarem cukru i kalorii.
Zobacz też:
Koniec z tuczącą sałatką jarzynową. Wyrzuć ten składnik, a będzie mieć tylko 120 kcal
To najlepsze sałatki na Wielkanoc. Mają o wiele mniej kalorii niż tradycyjna jarzynowa
Te ciasta to najgorszy wybór! Sklepowe babki i serniki są przepełnione chemią