5 najgorszych przekąsek, które spowalniają metabolizm. Wyeliminowałam z diety i straciłam 5 kg
Przez lata wierzyłam, że kilka „małych co nieco” w ciągu dnia nie ma większego znaczenia. Tymczasem to właśnie przekąski najbardziej rozregulowały mój metabolizm i zatrzymały wagę w miejscu. Gdy krok po kroku wyeliminowałam pięć konkretnych typów przekąsek, bez głodówek i treningów ponad siły schudłam 5 kg. Oto, jak działają na organizm i czym je zastąpić, by wspierać przemianę materii.
Metabolizm to zbiór procesów, w których organizm wykorzystuje energię z pożywienia. Na jego tempo wpływają geny, wiek, ale też codzienne nawyki, takie jak rodzaj i częstotliwość jedzenia czy poziom aktywności fizycznej. Zbyt mała ilość błonnika, nadmiar cukrów prostych oraz tłuszczów trans w diecie mogą spowalniać przemianę materii i sprzyjać odkładaniu tkanki tłuszczowej.
Wysokoprzetworzone przekąski - słone i słodkie - są zazwyczaj ubogie w błonnik, a bogate w kalorie. Zjedzone w pośpiechu szybko podnoszą poziom cukru we krwi, po czym powodują gwałtowny spadek energii. Organizm domaga się wtedy kolejnej porcji "paliwa", co sprzyja podjadaniu i zwiększa całkowitą liczbę kalorii w ciągu dnia. Stabilny metabolizm lubi natomiast regularne posiłki, dobre nawodnienie i produkty, które trawią się wolniej, dając dłuższe uczucie sytości.
Na tempo przemiany materii wpływa również styl życia. Brak ruchu, za mała ilość snu i przewlekły stres obniżają wydatek energetyczny, a jednocześnie zwiększają ochotę na kaloryczne przekąski. W efekcie łatwo wpaść w błędne koło - jemy, bo jesteśmy zmęczeni i zestresowani, a im więcej podjadamy, tym wolniejszy staje się metabolizm.
Zmiana metabolizmu rzadko dzieje się z dnia na dzień. Często nie zauważamy, że to właśnie drobne, codzienne wybory - zwłaszcza to, po co sięgamy między posiłkami - dokładają kalorii i rozregulowują głód oraz sytość. Po przeanalizowaniu własnego jadłospisu odkryłam, że to nie główne posiłki, ale "niewinne" przekąski najbardziej spowalniały moją przemianę materii. Gdy usunęłam pięć z nich, waga wreszcie ruszyła w dół.
Nie chodzi o wieczne zakazy, lecz o świadome podejście. Zrozumienie, jak działają określone produkty, pomaga bez wyrzeczeń zmienić je na lepsze odpowiedniki. Dzięki temu metabolizm staje się stabilniejszy, a uczucie głodu nie atakuje co godzinę.
Wyeliminowanie właśnie tych pięciu typów przekąsek było u mnie największą zmianą - bez przestawiania życia do góry nogami zauważyłam, że przestałam podjadać z przyzwyczajenia, a uczucie głodu stało się łagodniejsze i bardziej przewidywalne. Efekt uboczny: 5 kg mniej w kilka tygodni i wyraźnie lżejsze samopoczucie.
1. Chipsy i słone chrupacze pełne tłuszczów trans
Chipsy, krakersy, paluszki czy słone mieszanki często zawierają tłuszcze utwardzone, które mogą zmniejszać wrażliwość komórek na insulinę i sprzyjać stanom zapalnym. To połączenie, które nie tylko szkodzi zdrowiu, ale też spowalnia metabolizm. Dodatkowo takie przekąski są pozbawione błonnika, więc sycą bardzo krótko - łatwo zjeść całą paczkę, dostarczając setek "pustych" kalorii.
2. Słodkie batoniki i ciastka z białej mąki
Batonik "do kawy" czy kilka ciastek po obiedzie wydają się drobiazgiem, ale to mieszanka cukru, rafinowanej mąki i tłuszczu. Taka kombinacja błyskawicznie podbija poziom glukozy we krwi, a potem powoduje nagły spadek energii, który kończy się kolejną zachcianką. Regularne sięganie po tego typu słodycze między posiłkami rozregulowuje apetyt i utrudnia utrzymanie deficytu kalorycznego, niezbędnego do chudnięcia.
3. "Płynne przekąski": słodzone napoje i energetyki
Kolorowe napoje gazowane, energetyki czy dosładzane soki to kalorie, których prawie nie czujemy. Nie dają sytości, za to dostarczają duże ilości cukru w krótkim czasie. Organizm traktuje je jak zastrzyk energii, który szybko się wypala, a nadwyżka kalorii odkłada się w tkance tłuszczowej. Specjaliści podkreślają, że takie napoje warto całkowicie usunąć z diety i zastąpić wodą oraz naparami ziołowymi - nawet lekkie odwodnienie potrafi spowolnić metabolizm.
4. "Fit" batoniki, gotowe smoothie i koktajle
Produkty typu "fit" potrafią być zdradliwe. Batoniki zbożowe, owocowe smoothie z lodówki czy gotowe koktajle proteinowe często zawierają sporo cukru, syropów i zagęszczaczy. W teorii zastępują deser, w praktyce potrafią mieć kaloryczność małego posiłku. Jeśli traktujemy je jako dodatek "do czegoś", a nie zamiast posiłku, łatwo przekroczyć dzienne zapotrzebowanie energetyczne i zatrzymać spadek wagi, mimo że staramy się jeść "zdrowo".
5. Duże garści orzechów, masło orzechowe i suszone owoce
To jedne z najbardziej podstępnych przekąsek. Orzechy, masło orzechowe czy suszone owoce są wartościowe odżywczo, ale niezwykle kaloryczne. Garść orzechów lub kilka łyżek masła orzechowego może dostarczyć tyle kalorii, co pełny posiłek. Jeśli sięgamy po nie kilka razy dziennie "przy okazji", bilans energetyczny szybko wymyka się spod kontroli i waga staje w miejscu, mimo że zrezygnowaliśmy już z chipsów i słodyczy. Eksperci radzą, by takie produkty traktować raczej jako element zaplanowanego posiłku, a nie podjadanie między daniami.
Organizm potrzebuje kilku tygodni, by przyzwyczaić się do nowych nawyków. Równolegle warto zadbać o sen - osoby, które się nie wysypiają, częściej sięgają po wysokoenergetyczne przekąski i mają wolniejszą przemianę materii. Łącząc zdrowsze wybory żywieniowe z regenerującym snem i choćby umiarkowanym ruchem, można realnie przyspieszyć metabolizm bez drastycznych diet.
Jeśli masz choroby przewlekłe lub przyjmujesz leki, większe zmiany w diecie zawsze warto skonsultować z lekarzem albo dietetykiem. W codziennym życiu u większości zdrowych osób już sama rezygnacja z kilku problematycznych przekąsek jest prostym, domowym sposobem, by dać metabolizmowi szansę na spokojniejszą i bardziej efektywną pracę.
Zobacz też:
Włącz do diety zimą. Poprawisz krążenie i zredukujesz stres oksydacyjny