Olejek z rozmarynu pomógł na łysienie? Po miesiącu stosowania moje zakola są o wiele mniejsze, a włosy grubsze i gęstsze

Dobromir Szala

Szklana buteleczka z olejkiem rozmarynowym ustawiona na jasnym tle.
Olejek rozmarynowy123RF/PICSEL

Dlaczego zdecydowałem się na kurację olejkiem z rozmarynu na łysienie?

  • pobudzać krążenie krwi w skórze głowy i tym samym lepiej odżywiać cebulki włosów,
  • wzmacniać włosy oraz ograniczać ich łamliwość i wypadanie,
  • pomagać w walce z łupieżem i przetłuszczaniem, dzięki właściwościom przeciwbakteryjnym i regulującym sebum,
  • wspierać naturalne pigmentowanie włosów i opóźniać siwienie.

Składniki mojego olejku rozmarynowego

  • garść świeżych gałązek rozmarynu albo 2-3 łyżki suszonego ziela,
  • szklankę dobrej jakości oliwy z oliwek lub innego oleju bazowego (np. z pestek winogron),
  • szklany słoik i ciemną buteleczkę z zakraplaczem.

Tak stosowałem olejek z rozmarynu przez miesiąc

  • Raz dziennie - najczęściej wieczorem - rozczesywałem włosy i delikatnie masowałem suchą skórę głowy, żeby ją pobudzić.
  • Nabierałem na dłonie niewielką ilość olejku (dosłownie kilka kropel) i rozcierałem go, by lekko się ogrzał.
  • Opuszkami palców wmasowywałem olejek w skórę głowy, skupiając się szczególnie na zakolach i linii czoła. Masaż trwał 5-10 minut, zawsze delikatnie, bez ciągnięcia włosów.
  • Przy normalnym dniu zostawiałem olejek na około godzinę, po czym myłem włosy łagodnym szamponem. Raz-dwa razy w tygodniu zostawiałem go na noc, zabezpieczając poduszkę ręcznikiem.
  • Po spłukaniu szamponu czasem sięgałem po napar z rozmarynu jako płukankę - po prostu polewałem nim włosy na sam koniec i już nie spłukiwałem.

Moje efekty po miesiącu. Zakola są o wiele mniejsze

Zobacz również:

Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?