Spis treści:
- Naturalny cykl życia włosa – ile włosów naprawdę tracimy?
- Czy sezon rzeczywiście ma wpływ na wypadanie włosów?
- Co zrobić, by zahamować jesienne wypadanie włosów?
- Kiedy nie należy zwlekać z wizytą u specjalisty?
Naturalny cykl życia włosa – ile włosów naprawdę tracimy?
Przeciętna ludzka głowa posiada od stu tysięcy do stu pięćdziesięciu tysięcy mieszków włosowych, z których każdy generuje nowy włos podlegający określonym fazom życia. Włos rośnie, następnie przechodzi w fazę przejściową, a w końcu w fazę spoczynku. Na etapie anagenu, trwającego nawet do siedmiu lat, włosy dynamicznie wydłużają się na głowie. Potem następuje krótki czas katagenu, gdy wzrost się zatrzymuje i mieszki włosowe zaczynają zanikać.
Ostatnim etapem jest telogen, czyli faza odpoczynku, która może trwać nawet cztery miesiące. To wtedy właśnie włosy wypadają i ustępują miejsca nowym. Statystycznie każdego dnia można stracić od pięćdziesięciu do stu włosów i uznaje się to za normę. Różnice w ilości utraconych włosów zależą od genetyki, wieku, stylu życia czy ogólnego stanu zdrowia.

Czy sezon rzeczywiście ma wpływ na wypadanie włosów?
W wielu krajach o zmiennych porach roku można zauważyć, że włosy częściej wypadają jesienią. Dzieje się tak z kilku powodów. Z jednej strony obserwuje się wpływ sezonowego rytmu biologicznego — latem więcej włosów znajduje się w fazie wzrostu, a wraz z końcem słonecznych dni wiele włosów przechodzi w stan spoczynku i naturalnie wypada. Mniejsza ilość światła dziennego obniża produkcję witaminy D oraz osłabia krążenie skóry głowy, przez co mieszki włosowe pracują wolniej. Niskie temperatury oraz suche powietrze pogarszają kondycję skóry i włosów, wpływając negatywnie na ich wytrzymałość i elastyczność. Latem natomiast włosy poddawane są szeregowi czynników uszkadzających: promieniowanie UV, sól morska bądź chlor mogą uszkadzać strukturę kosmyków, prowadząc do reakcji stresowej i kolejnego sezonowego wypadania — właśnie jesienią.
Co zrobić, by zahamować jesienne wypadanie włosów?
Choć wzmożone wypadanie kosmyków w chłodnej części roku jest zwykle zjawiskiem przejściowym, istnieje kilka skutecznych sposobów na jego ograniczenie. Zdrowa dieta ma ogromne znaczenie dla siły włosów. Warto sięgać po produkty bogate w witaminy A, E, C, D, z grupy B, a także mikroelementy: żelazo, cynk czy selen. Białko jest kluczowe — jaja, ryby, orzechy to produkty, których nie powinno zabraknąć w codziennym jadłospisie. Zastanów się również nad suplementacją — w okresach osłabienia włosów często poleca się biotynę, kwas foliowy, cynk lub witaminę D. Ważne jednak, by decyzję o dodatkowych preparatach zawsze podejmować po konsultacji z lekarzem.
Jeśli chodzi o pielęgnację, wybieraj delikatne szampony i odżywki, a stylizację ogranicz do minimum. Masaże głowy pobudzają mikrokrążenie i mogą przyspieszyć regenerację włosów. Zadbaj także o ochronę przed wiatrem i chłodem, nosząc nakrycie głowy, szczególnie podczas jesiennych dni. Kluczowe jest również unikanie przewlekłego stresu, który ma duży wpływ na stan naszych włosów.
Kiedy nie należy zwlekać z wizytą u specjalisty?
Jeśli proces wypadania włosów zauważalnie się nasila, trwa dłużej niż kilka tygodni lub pojawiają się towarzyszące niepokojące objawy, takie jak zaczerwienienie skóry, łupież czy świąd, nie warto długo zwlekać z konsultacją trychologiczną bądź dermatologiczną. Może to sygnalizować poważniejsze dolegliwości, takie jak zaburzenia hormonalne, niedobory składników odżywczych lub schorzenia skóry głowy, których nie należy ignorować. Szybka diagnostyka i odpowiednie leczenie pozwalają zatrzymać proces i zapobiec trwałym uszkodzeniom.

