Reklama
Reklama

Wypryski po siłowni? Ten antybakteryjny hit warto mieć w torbie

Pot, obcisłe ubrania i wspólny sprzęt sprawiają, że po siłowni skóra na plecach, ramionach i dekolcie często buntuje się wysypem drobnych krostek. Aby temu zapobiec, kluczowe są proste nawyki higieniczne po treningu oraz lekkie, naturalne kosmetyki, które nie zapychają porów. W domowych warunkach bez trudu przygotujesz wygodny, antybakteryjny spray i delikatną mgiełkę do ciała, które zawsze możesz mieć w torbie sportowej.

Wypryski po siłowni najczęściej pojawiają się na plecach, ramionach i dekolcie, ale też na twarzy, jeśli po treningu długo pozostajesz w spoconym stroju lub od razu biegniesz załatwiać sprawy na mieście. Wystarczy połączyć kilka prostych zasad pielęgnacji z naturalnym sprayem antybakteryjnym, by znacznie ograniczyć liczbę krostek i podrażnień, nie sięgając po agresywne preparaty.

Dlaczego po siłowni częściej pojawiają się wypryski?

Podczas intensywnego wysiłku skóra produkuje więcej potu i sebum. W połączeniu z ciasnym strojem oraz tarciem pasków i gumek łatwo dochodzi do zatykania ujść gruczołów łojowych. Mechanizm jest ten sam, który opisuje się przy klasycznym trądziku: nadmiar sebum, martwy naskórek i zanieczyszczenia blokują pory, co sprzyja powstawaniu stanów zapalnych i krostek.

Reklama

Dodatkowym czynnikiem są bakterie obecne na wspólnym sprzęcie, matach czy poręczach, a także na naszych dłoniach. Jeśli w czasie treningu często dotykasz twarzy, przenosisz je dokładnie tam, gdzie pory i tak pracują najintensywniej. Na kondycję skóry wpływa również styl życia, w tym dieta bogata w cukry proste, która wiązana jest z nasileniem wyprysków także na ramionach i klatce piersiowej.

Prosty rytuał po treningu, który ograniczy wysyp krostek

Najważniejsze to jak najszybsze oczyszczenie skóry po wysiłku. Staraj się wejść pod prysznic w ciągu około 20-30 minut od zakończenia treningu. Wybieraj delikatne żele pod prysznic, bez wysokich stężeń silnych siarczanów (SLS, SLES). Takie detergenty mogą nadmiernie odtłuszczać skórę, naruszać jej barierę ochronną i paradoksalnie pobudzać ją do jeszcze większej produkcji sebum.

Pod prysznicem skup się na miejscach najbardziej narażonych: plecach, karku, ramionach, dekolcie i pośladkach. Po umyciu delikatnie dociskaj ręcznik do skóry zamiast ją energicznie trzeć - ograniczasz w ten sposób podrażnienia. Osobny, czysty ręcznik do twarzy to prosty sposób, by nie przenosić na nią bakterii z reszty ciała.

Równie ważne jest to, co masz na sobie. Długie pozostawanie w wilgotnym, obcisłym stroju i bieliźnie z syntetycznych tkanin sprzyja wykwitom - podobny mechanizm opisuje się choćby przy pryszczach na pośladkach, gdzie winowajcą bywa właśnie brak przewiewu i nieodpowiednie tkaniny. Po treningu przebierz się więc w suchą, luźniejszą odzież, która pozwala skórze oddychać.

Dwa razy w tygodniu włącz do pielęgnacji łagodny peeling ciała. Domowe scruby z kawy czy soli usuwają martwy naskórek, wygładzają skórę i pomagają utrzymać pory w lepszej kondycji. Nie wykonuj jednak mocnego peelingu tuż przed samym treningiem - podrażniona skóra gorzej znosi pot i tarcie.

Domowy spray antybakteryjny do dłoni i sprzętu

Oprócz prysznica i czystego stroju ogromne znaczenie ma higiena dłoni i sprzętu, z którego korzystasz. W jednym z poradników opisano prosty płyn antybakteryjny w sprayu na bazie spirytusu i olejków eterycznych - przydaje się wtedy, gdy nie masz dostępu do wody i mydła, a chcesz zdezynfekować ręce czy często dotykane powierzchnie. Poniżej znajdziesz wariant, który możesz przygotować w domu i mieć zawsze w torbie treningowej.

Składniki sprayu do dłoni i sprzętu:

  • 150 ml spirytusu spożywczego o stężeniu co najmniej 70 proc.
  • 10 kropli olejku lawendowego
  • 30 kropli olejku z drzewa herbacianego
  • niewielka szklana butelka z atomizerem

Przygotowanie i stosowanie sprayu:

  1. Do czystej butelki z atomizerem wlej odmierzoną ilość spirytusu.
  2. Dodaj olejek lawendowy i olejek z drzewa herbacianego, zakręć butelkę i energicznie wstrząśnij.
  3. Przed treningiem spryskaj dłonie kilkoma porcjami płynu i rozprowadź jak klasyczny środek do dezynfekcji, aż do całkowitego wyschnięcia.
  4. W razie potrzeby lekko spryskaj uchwyty sprzętu lub swoją matę, odczekaj chwilę, by alkohol odparował, a dopiero potem rozpocznij ćwiczenia.
  5. Unikaj kontaktu z oczami, ustami i podrażnioną skórą, trzymaj butelkę z dala od dzieci i ognia; przy skórze wrażliwej zrób próbę na małym fragmencie przed częstym stosowaniem.

Taki płyn nie zastąpi dokładnego mycia rąk, ale jest praktycznym uzupełnieniem, gdy między ćwiczeniami dotykasz telefonu, bidonu czy innych wspólnych akcesoriów. Zawarty w nim alkohol działa odkażająco, a olejki eteryczne znane są z właściwości antyseptycznych i przyjemnie odświeżają zapach.

Małe nawyki, wielka różnica

Kluczem do ograniczenia wyprysków po siłowni jest konsekwencja. Szybki prysznic po treningu, delikatne środki myjące, czysty ręcznik i luźna, sucha odzież to podstawa. Uzupełnij ją domowym sprayem antybakteryjnym do dłoni i sprzętu oraz łagodną mgiełką do ciała, a skóra znacznie lepiej zniesie częste wizyty na siłowni. Jeśli mimo to zmiany są liczne lub bolesne, traktuj domowe sposoby tylko jako wsparcie pielęgnacyjne i rozważ konsultację ze specjalistą.

Zobacz też:

Wystarczy 15 minut w domowej kąpieli. Sposoby na gładką skórę bez skorupy na piętach

Ta maseczka z białej glinki działa w 15 minut. Cera wygląda świeżo i promiennie

Kilka kropel i 15 minut wystarczy. Grzybica zaczyna znikać szybciej, niż myślisz

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: ciało | domowe kosmetyki