Skyr naprawdę może być lekki. Warunek tkwi w składzie
Skyr to gęsty produkt mleczny o konsystencji między jogurtem a serkiem, przygotowywany z odtłuszczonego mleka i żywych kultur bakterii. Jego popularność w ostatnich latach wynika głównie z wysokiej zawartości pełnowartościowego białka, bardzo niskiej zawartości tłuszczu oraz niewielkiej ilości węglowodanów pochodzących z naturalnej laktozy. Dzięki temu niesłodzony skyr jest produktem niskokalorycznym i sycącym, chętnie wybieranym przez osoby dbające o masę ciała oraz aktywne fizycznie. W swojej podstawowej, naturalnej wersji skyr ma krótki i przejrzysty skład - to zazwyczaj mleko oraz kultury bakterii jogurtowych. Taka forma przypomina inne fermentowane produkty mleczne i cechuje się niskim indeksem glikemicznym, co sprzyja stabilnemu poziomowi glukozy we krwi i stopniowemu uwalnianiu energii.
Ten jeden dodatek zamienia skyr w kaloryczną bombę
Problem zaczyna się wtedy, gdy z półki trafia do koszyka nie skyr naturalny, lecz jego "deserowa" wersja. W odmianach smakowych, podobnie jak w wielu innych jogurtach owocowych, kluczowym dodatkiem okazuje się cukier lub jego zamienniki. Cukier bywa pierwszym składnikiem po mleku albo pojawia się w kilku formach naraz: sacharozy, syropu glukozowo-fruktozowego czy maltodekstryny. Z pozoru "fit" przekąska może dostarczać podobną ilość energii co słodka bułka, ale nie daje przy tym świadomości, że właśnie sięgasz po słodycz.
Warto pamiętać, że podobny mechanizm dotyczy także innych wysokobiałkowych produktów mlecznych - ich wersje smakowe zawierają często dodatkowy cukier, który diametralnie zmienia ich wartość odżywczą. Dla osób, które muszą szczególnie uważać na gospodarkę węglowodanową - na przykład z insulinoopornością - nadmiar cukrów dodanych w produktach uznawanych za "zdrowe" może dodatkowo utrudniać utrzymanie stabilnego poziomu glukozy. Eksperci zwracają uwagę, by w takiej sytuacji ograniczać cukier i wybierać produkty fermentowane bez słodkich dodatków.
Jak wybierać skyr, żeby został zdrową przekąską?
Najprostszą zasadą jest sięganie po skyr naturalny o krótkim składzie. Na etykiecie powinno pojawić się głównie mleko i kultury bakterii. Im mniej dodatków, tym lepiej. Warto zwrócić uwagę, czy na liście składników nie ma cukru, syropu glukozowo-fruktozowego, maltodekstryny czy substancji słodzących - nawet jeśli porcja białka jest wysoka, to nadmiar cukru może sprawić, że produkt przestanie być codzienną przekąską, a stanie się deserem.
Dobrym nawykiem jest też porównywanie tabel wartości odżywczych. Skyr w swojej klasycznej formie zawiera zwykle kilkanaście gramów białka na 100 g produktu i niewiele cukru wynikającego z naturalnej laktozy. Jeżeli w wersji smakowej ilość cukru nagle staje się kilkukrotnie wyższa niż w naturalnej, to sygnał, że masz do czynienia z kaloryczną pułapką, nawet jeśli opakowanie podkreśla wysoką zawartość białka czy "fit" charakter produktu. Chcesz zachować zalety skyru, a jednocześnie zjeść coś słodkiego? Wybierz wariant naturalny i dosłódź go w sposób bardziej kontrolowany: świeżymi owocami, musem owocowym bez dodatku cukru czy niewielką ilością orzechów.

