Kolory włosów, które dodają lat po pięćdziesiątce. Zmień kolor i odejmij sobie 10 lat
Dla kobiet po pięćdziesiątce niektóre kolory włosów mogą nieświadomie postarzać – warto więc świadomie wybierać odcienie, które rozświetlają cerę i maskują siwe pasma. Maślany blond, czyli tzw. buttercream blonde, okazuje się strzałem w dziesiątkę, przynosząc efekt młodszej i promiennej twarzy.
Wśród kolorów, które najczęściej postarzają, szczególnie wymienia się kruczą czerń i bardzo ciemne brązy. Przy dojrzałej cerze wyglądają one ciężko, uwydatniają zmarszczki i zaczerwienienia, a także wyostrzają rysy twarzy. Podobny efekt mogą dać skrajnie chłodne, niemal białe platynowe blondy, jeśli nie są idealnie dobrane do odcienia skóry - potrafią podkreślić szarość cery i jej nierówny koloryt.
Warto uważać także na bardzo żółte, intensywnie ciepłe blondy, które w połączeniu z siwizną i dojrzałą skórą wyglądają nienaturalnie i mogą dodawać lat. Niekorzystne bywają też mocno kontrastowe pasemka w kilku kolorach, znane z początku lat 2000 - z połączenia jasnego blondu, rudego i czerni. Zamiast tego lepiej postawić na nowoczesne, miękkie refleksy w zbliżonej tonacji, które stapiają się z bazowym kolorem włosów.
Do efektu postarzającego często przyczynia się nie tylko sam kolor, ale też kondycja i sposób noszenia włosów. Bardzo długie, przerzedzone kosmyki, pozbawione objętości, mogą dodawać lat niezależnie od odcienia. Znacznie lepiej wyglądają włosy o świeżym cięciu - na przykład long bob lub krótsza fryzura z lekkim cieniowaniem - w połączeniu z jasnymi refleksami, które dodają objętości i ruchu.
Najważniejsza zasada brzmi: zamiast walczyć z każdym siwym włosem i drastycznie zmieniać kolor, lepiej szukać odcieni, które harmonijnie współgrają z twoją cerą. Pół tonu jaśniej przy twarzy, miękkie rozświetlenie grzywki, delikatne refleksy czy przejście do stylowej siwizny potrafią odmłodzić bardziej niż radykalne koloryzacje. Dobry fryzjer pomoże znaleźć taki kolor, który doda pewności siebie i sprawi, że będziesz wyglądać świeżo - bez efektu sztucznej maski.
Dobór odcienia powinien uwzględniać tonację skóry:
- Ciepła karnacja - odcienie takie jak złoty blond, miodowy brąz czy karmelowa miedź tworzą harmonijny, naturalny efekt.
- Chłodna karnacja - beżowy blond, jasny brąz czy chłodny popielaty ton wyglądają bardziej harmonijnie i elegancko.
- Neutralna karnacja - pozwala na eksperymenty z odcieniami zarówno ciepłymi, jak i chłodnymi.
Taka selekcja tonalna pozwala świadomie unikać efektu postarzenia.
Zobacz też:
Wzmacnia, nabłyszcza i hamuje siwienie włosów. W spożywczym kupuję za kilka złotych
Zmieniłam kolor i już nie wyglądam jak babcia. Eksperci polecają go dla kobiet 50+