Galaretka nie tylko na ciasto. Wymieszaj z odżywką, nałóż na włosy i efekt tafli gotowy
Galaretka zwykle ląduje na talerzu jako deser, tymczasem świetnie sprawdza się także w pielęgnacji włosów. Połączona z ulubioną odżywką tworzy domowy zabieg laminacji, który pomaga chwilowo wygładzić pasma, dodać im blasku i ograniczyć puszenie. To prosty rytuał, który z powodzeniem wykonasz w domu, korzystając z kilku tanich składników i odrobiny wolnego czasu.
Galaretka w proszku zawiera żelatynę - białko otrzymywane z kolagenu. W kuchni odpowiada za sprężystą strukturę deseru, a w pielęgnacji włosów pomaga stworzyć na ich powierzchni cienką, wygładzającą powłokę. Tak powstaje domowa laminacja, dzięki której kosmyki stają się bardziej śliskie, lśniące i lepiej się układają.
Zimowe miesiące to prawdziwy test wytrzymałości dla włosów. Suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach, wiatr, czapki i częste zmiany temperatur sprawiają, że kosmyki stają się szorstkie, tracą blask i łatwo się plączą. Domowa laminacja z użyciem galaretki i odżywki to sposób, by szybko poprawić ich wygląd i odczuwalnie wygładzić powierzchnię włosa. Galaretka zawiera białka i kolagen, które tworzą na kosmykach cienką warstwę ochronną, pomagając zatrzymać nawilżenie oraz wygładzić odstające łuski. Po takim zabiegu włosy zwykle są bardziej śliskie w dotyku, lepiej się rozczesują i mniej puszą, łatwiej też się układają. Dla wielu osób największą zaletą jest efekt tafli - optyczne wygładzenie i połysk zbliżony do tego po profesjonalnym laminowaniu lub keratynowym prostowaniu, choć nie tak długotrwały. Regularnie powtarzana, ale niezbyt częsta laminacja może być cennym uzupełnieniem pielęgnacji wysuszonych, "zmęczonych" po zimie włosów, obok odżywek i masek nawilżających.
Do laminacji najlepiej sprawdzi się bezbarwna żelatyna lub galaretka w proszku bez kawałków owoców. Łączy się ją z wodą i odżywką albo maską do włosów - tak powstaje gęsta, "żelkowa" mieszanka, którą nakłada się na świeżo umyte pasma.
Składniki:
Porcja wystarczająca na włosy średniej długości:
- 2 łyżki galaretki lub żelatyny w proszku,
- 3-4 łyżki gorącej wody do rozpuszczenia proszku,
- 1 łyżka gęstej odżywki lub maski do włosów,
- ewentualnie kilka kropel ulubionego olejku do włosów,
- łagodny szampon bez silikonów, czepek lub folia i ręcznik.
Instrukcja krok po kroku:
- Dokładnie umyj włosy łagodnym szamponem, najlepiej dwukrotnie, aby usunąć resztki stylizacji i silikonów. Delikatnie odciśnij nadmiar wody ręcznikiem.
- Do miseczki wsyp galaretkę lub żelatynę i zalej gorącą wodą. Mieszaj, aż proszek całkowicie się rozpuści i nie będzie grudek. Odstaw na chwilę, by masa przestygła.
- Do lekko ciepłej, żelkowej bazy dodaj odżywkę lub maskę i - jeśli chcesz - kilka kropel olejku. Wymieszaj, aż powstanie jednita, gęsta mieszanka.
- Podziel włosy na pasma. Nakładaj galaretkę z odżywką od ucha w dół lub na całej długości, omijając skórę głowy. Najwygodniej robić to dłońmi lub pędzelkiem, jak przy farbowaniu.
- Załóż czepek lub owiń włosy folią spożywczą, a całość okryj ręcznikiem. Ciepło pomoże składnikom lepiej "przykleić się" do włosa.
- Pozostaw mieszankę na włosach przez około 30-45 minut - w tym czasie żelatyna tworzy wygładzającą powłokę, a odżywka pielęgnuje pasma.
- Po upływie czasu bardzo dokładnie spłucz włosy letnią wodą. Możesz wysuszyć je chłodnym nawiewem suszarki; wiele osób zauważa, że po domowej laminacji nawet prosta stylizacja daje wrażenie gładkiej tafli.
Ten sam przepis można od czasu do czasu modyfikować - mieszając galaretkę z różnymi maskami (nawilżającą, emolientową czy regenerującą), dobierając je do aktualnych potrzeb włosów. Kluczem jest zawsze dobre rozpuszczenie proszku i nałożenie mieszanki na czyste, odtłuszczone pasma.
Już po pierwszym zabiegu włosy najczęściej stają się wyraźnie gładsze i bardziej błyszczące. Łatwiej się rozczesują, mniej się elektryzują i puszą, a końcówki wyglądają na bardziej "zlepione". Dzięki filmowi z żelatyny włosy lepiej utrzymują nawilżenie, co sprzyja ich miękkości i elastyczności.
Osoby, które testowały prostowanie włosów galaretką, podkreślają, że najpełniejszy efekt wygładzenia widać po wysuszeniu i lekkim wystylizowaniu włosów, na przykład suszarką lub prostownicą ustawioną na umiarkowaną temperaturę. Włosy są wtedy miękkie, śliskie w dotyku i bardziej podatne na układanie, choć to nadal efekt przejściowy, słabnący z każdym myciem.
Jak często można sięgać po taki zabieg? Żelatyna to źródło protein, więc umiarkowana częstotliwość jest tu kluczowa. W praktyce domową laminację galaretką zwykle poleca się wykonywać co około dwa tygodnie - to kompromis między ładnym efektem a ryzykiem nadmiernego obciążenia pasm.
Przy włosach cienkich, bardzo delikatnych lub suchych warto zacząć od laminacji raz w miesiącu i obserwować reakcję - jeśli pasma po zabiegu są sypkie, gładkie i miękkie, można stopniowo skrócić odstępy. Gdy staną się sztywne, tępe lub zaczynają się szybciej łamać, będzie to sygnał, że protein jest za dużo i warto zrobić dłuższą przerwę.
Zobacz też:
Olejek rozmarynowy działa cuda na włosy. Stosuj regularnie, a zobaczysz różnicę
Wzmocni włosy, poprawi kondycję skóry głowy. Moc prosto z filiżanki
Ta grzywka to najmodniejszy trend ostatnich miesięcy. Pasuje nielicznym