Reklama
Reklama

Olejek to najlepszy sposób na demakijaż. Tak go zmywaj, a nie będzie zapychał

Olej do demakijażu ma opinię kosmetyku, który łatwo zapycha pory i powoduje wysyp niedoskonałości. W praktyce to nie sam produkt jest winny, lecz sposób, w jaki go używamy. Gdy olejek prawidłowo rozpuszcza makijaż i zostaje dokładnie zmyty, może wręcz pomóc oczyścić skórę. Kluczowy jest jeden etap, o którym wiele osób zapomina – przez to na twarzy zostaje mieszanka sebum, filtrów i pigmentów.

Olejowy demakijaż sprzymierzeńcem czystych porów

Olej nie jest wrogiem skóry, nawet tej skłonnej do zaskórników. Dobrze dobrane olejki skutecznie rozpuszczają makijaż, filtry UV, sebum i zanieczyszczenia, a przy tym nie naruszają bariery hydrolipidowej. W artykułach o pielęgnacji twarzy podkreśla się, że oleje potrafią dokładnie oczyścić pory i robią to łagodniej niż wiele agresywnych żeli czy pianek. Naturalna pielęgnacja coraz częściej zaczyna się od olejowego mycia twarzy. 

Interia opisuje domowy demakijaż olejem słonecznikowym czy lnianym: wmasowujemy go w skórę, a następnie starannie usuwamy płatkiem, chusteczką i wilgotnym ręcznikiem, powtarzając ten etap kilka razy. Olejowe mycie pozwala w ten sposób bardzo dokładnie oczyścić cerę z warstwy kosmetyków. W japońskiej pielęgnacji twarzy, która uchodzi za jedną z najbardziej dopracowanych, demakijaż olejkiem jest pierwszym, obowiązkowym krokiem wieczornego rytuału. Olejek nakłada się na suchą skórę, rozpuszcza nim makijaż i filtry, a następnie emulguje wodą i spłukuje. Dopiero na tak przygotowaną cerę przechodzi się do kolejnych produktów.

Reklama

Ten jeden błąd zmienia olejek w wroga skóry

Mit o “zapychającym" olejku bierze się głównie z jednego nawyku: pozostawiania na skórze mieszanki oleju, makijażu i zanieczyszczeń bez domycia jej produktem na bazie wody. Gdy olejek tylko rozetrze pigmenty, a później zostanie niedokładnie spłukany, na twarzy pozostaje warstwa brudu, sebum i filtrów, która może sprzyjać powstawaniu zaskórników. Interia zwraca uwagę na podobny problem przy płynie micelarnym.

Kosmetolodzy i dermatolodzy rekomendują, by po jego użyciu umyć twarz żelem lub pianką, bo pozostawione na skórze micele z resztkami makijażu, sebum i kurzu mogą prowadzić do zatykania porów i niedoskonałości. Dodatkowy krok myjący jest szczególnie istotny przy cerze tłustej i skłonnej do wągrów. Te same zasady można odnieść do olejowego demakijażu. Sam olej spełnia funkcję “rozpuszczacza" kosmetyków kolorowych i filtrów, ale jego zadaniem nie jest bycie ostatnim etapem oczyszczania. Gdy pominiesz delikatny żel lub piankę, na cerze zostanie tłusta warstwa nośnika wraz z brudem, co wiele osób błędnie odbiera jako “zapychanie" przez olejek. To jednak brak właściwego demakijażu i spanie w makijażu, a nie same kosmetyki, odpowiadają za rozszerzone pory, stany zapalne i przyspieszone starzenie. Rozwiązaniem jest świadome, dwuetapowe mycie twarzy.

Demakijaż olejkiem krok po kroku bez zapychania

Aby wykorzystać zalety olejku i nie ryzykować zapychania, warto oprzeć się na prostym schemacie zainspirowanym azjatyckimi i domowymi rytuałami oczyszczania:

  1. Nałóż olejek na suchą skórę twarzy i suchymi dłońmi. Rozetrzyj go, aż poczujesz, że makijaż zaczyna się rozpuszczać.
  2. Przez kilkadziesiąt sekund delikatnie masuj skórę, skupiając się na miejscach z większą ilością sebum i filtrów, jak strefa T.
  3. Zwilż dłonie wodą i ponownie wmasuj olejek. Powinien zamienić się w mleczną emulsję, która łatwo odrywa się od skóry.
  4. Spłucz twarz letnią wodą, dokładnie usuwając emulsję, również przy linii włosów i w okolicach nosa.
  5. Sięgnij po łagodny żel, emulsję lub piankę i umyj twarz po raz drugi, domywając resztki oleju oraz zanieczyszczeń.
  6. Na koniec delikatnie osusz skórę ręcznikiem, przyłóż tonik, a potem serum i krem odpowiedni do twojej cery.

Taki dwuetapowy schemat oczyszczania, czyli olejek plus produkt na bazie wody, pojawia się zarówno w opisie japońskiej pielęgnacji, jak i w poradnikach dotyczących prawidłowego demakijażu. Dzięki niemu skóra jest dokładnie umyta, ale nie przesuszona ani podrażniona.

Dobierz olejek do cery skłonnej do zapychania

Na to, jak skóra zareaguje na olejek, wpływa nie tylko sposób jego zmywania, ale też rodzaj zastosowanego oleju. Interia dzieli oleje na schnące, półschnące i nieschnące. Te pierwsze, jak olej lniany, z czarnuszki czy konopny, mają lekką konsystencję, szybko się wchłaniają i nie obciążają cer tłustych oraz trądzikowych, dzięki czemu nie zapychają ujść gruczołów łojowych. Z kolei oleje nieschnące, np. z awokado czy makadamia, lepiej sprawdzają się przy cerach suchych i dojrzałych. Dłużej pozostają na powierzchni skóry, intensywnie ją natłuszczając, ale przy skłonności do zaskórników mogą okazać się zbyt ciężkie, zwłaszcza jeśli nie zostaną porządnie zmyte. Dlatego przy cerze skłonnej do zapychania warto wybierać lżejsze mieszanki lub gotowe olejki myjące, a nie przypadkowe, bardzo gęste oleje.

W domowych przepisach na oczyszczanie olejami pojawia się też łączenie oleju rycynowego z innym olejem roślinnym, a następnie staranne usuwanie całości ciepłym, wilgotnym ręcznikiem. Taki sposób daje uczucie świeżej, odżywionej, ale nie obciążonej skóry.

Drobne nawyki, które pomagają utrzymać gładką cerę

Oprócz samego wyboru olejku i dokładnego zmywania, znaczenie mają także codzienne nawyki. Interia przypomina, że regularny, delikatny peeling - mechaniczny lub enzymatyczny - pomaga usuwać martwy naskórek, odblokowywać pory i ułatwia wnikanie składników aktywnych z dalszych etapów pielęgnacji. Z kolei tonizacja przywraca skórze odpowiednie pH po myciu i stanowi pierwszy krok nawilżenia.

Specjaliści podkreślają także rolę konsekwentnego wieczornego demakijażu. Zbyt długie noszenie makijażu i spanie w nim, zwłaszcza w miastach o dużym zanieczyszczeniu powietrza, sprzyja gromadzeniu się na skórze toksyn i powiększaniu porów. Prawidłowe, najlepiej dwuetapowe oczyszczanie połączone z nawilżaniem jest kluczowe, by makijaż nie pogarszał stanu cery. Jeśli więc po włączeniu olejku do demakijażu pojawiają się wypryski, zamiast od razu rezygnować z produktu, warto przyjrzeć się całemu rytuałowi. Dokładne domycie olejku łagodnym kosmetykiem na bazie wody, dobranie lżejszych olejów oraz stały, codzienny demakijaż zwykle wystarczają, by korzystać z zalet olejowego oczyszczania bez obawy o zapchane pory.

Zobacz też:

Zrób to, zanim będzie za późno. 5 sposobów na zapobieganie rozstępom

Tania maść z polecenia przyjaciółki. Dziś mam ponad 50 lat i żadnych zmarszczek

Na suche dłonie działa jak opatrunek. W aptece kupisz za kilka złotych

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: demakijaż | olejki