Którą glinkę wybrać: białą czy zieloną? To rozwiązanie dla cer wrażliwych
Glinki od lat pojawiają się w łazienkowych rytuałach, ale to biała i zielona najczęściej lądują w domowych maseczkach. Jedna koi i delikatnie oczyszcza, druga działa jak mały detoks dla przetłuszczającej się skóry. Wyjaśniamy, na co najlepsza jest biała glinka, czym różni się od zielonej i jak dobrać je do potrzeb swojej cery, by przynosiły same korzyści. Podpowiadamy też proste przepisy na łagodzącą maskę z białej glinki i oczyszczającą z zielonej, które bez trudu przygotujesz w domu.
Glinki to naturalne, drobno zmielone minerały bogate m.in. w krzem, magnez, żelazo, wapń i potas, dzięki czemu świetnie wspierają kondycję skóry. Różne zabarwienie - od bieli po zieleń - wynika z odmiennego składu i przekłada się na inne działanie pielęgnacyjne. Zarówno biała, jak i zielona glinka występują w czystej formie proszku, ale też jako składnik gotowych maseczek, peelingów czy toników. Klucz tkwi w tym, by wybrać wariant dopasowany do potrzeb cery zamiast sięgać po "pierwszą z brzegu".
Biała glinka, nazywana też kaolinem, uchodzi za najdelikatniejszą z glinek. Jej działanie skupia się na łagodnym oczyszczaniu, kojeniu i regeneracji. Dlatego szczególnie dobrze służy cerom suchym, wrażliwym oraz dojrzałym, które łatwo się przesuszają lub reagują podrażnieniem na mocniejsze kosmetyki. Regularnie stosowana biała glinka pomaga:
- delikatnie oczyścić pory bez uczucia ściągnięcia,
- złagodzić zaczerwienienia i drobne podrażnienia,
- optycznie wygładzić naskórek i poprawić jego sprężystość.
Świetnie sprawdza się także w filozofii slow beauty, jako składnik prostych maseczek łączonych z olejkiem, np. arganowym, aby połączyć oczyszczanie z odżywieniem skóry.
Zielona glinka ma zdecydowanie "mocniejszy charakter". Działa oczyszczająco, detoksykująco i antybakteryjnie, świetnie wiąże nadmiar sebum oraz zanieczyszczenia. Z tego powodu najczęściej poleca się ją cerom tłustym, mieszanym i trądzikowym, szczególnie z widocznymi zaskórnikami i skłonnością do wyprysków. Zielona glinka:
- głęboko oczyszcza pory i ogranicza powstawanie nowych niedoskonałości,
- matuje cerę i pomaga utrzymać świeży wygląd w ciągu dnia,
- delikatnie złuszcza martwy naskórek dzięki obecności mineralnych drobinek, które przy okazji poprawiają ukrwienie skóry.
W składach masek na bazie zielonej glinki często pojawiają się dodatki nawilżające i łagodzące, by zrównoważyć jej silne działanie oczyszczające i ograniczyć ryzyko przesuszenia.
Dobór glinki jest prostszy, gdy spojrzysz na swoją skórę przez pryzmat jej aktualnych potrzeb. Jeśli cera jest sucha, cienka, łatwo się czerwieni i po myciu mocno się napina, zdecydowanie bezpieczniej sięgać po białą glinkę. Zapewni jej oczyszczenie, ale bez efektu "ściągniętej maski". W przypadku, gdy twarz przetłuszcza się głównie w strefie T, a policzki są normalne lub lekko przesuszone, możesz stosować białą glinkę na całą twarz, a zieloną punktowo na czoło, nos i brodę, czyli tam, gdzie pory są najbardziej widoczne.
U skóry, która jest wyraźnie tłusta, błyszcząca, z widocznymi zaskórnikami zielona glinka będzie mocniejszym wsparciem w oczyszczaniu i regulacji sebum, szczególnie przy regularnych maseczkach 1-2 razy w tygodniu. Przy bardzo reaktywnej, skłonnej do podrażnień skórze warto zaczynać od krótkiego czasu działania maski i - szczególnie w przypadku zielonej glinki - testować ją najpierw na małym fragmencie twarzy.
Niezależnie od koloru, glinkę zawsze przygotuj chwilę przed użyciem. Wsyp proszek do szklanej, ceramicznej lub plastikowej miseczki i wymieszaj z wybranym płynem (wodą, hydrolatem czy sokiem z aloesu) do konsystencji gęstej śmietany. Unikaj metalowych łyżek, bo metal może osłabiać właściwości minerałów. Maskę nakładaj na oczyszczoną skórę, omijając okolice oczu i ust. Ważne, by nie dopuścić do całkowitego zaschnięcia glinki - w trakcie zabiegu delikatnie spryskuj twarz wodą lub hydrolatem. Po około 10-15 minutach zmyj wszystko letnią wodą i zawsze domknij rytuał kremem nawilżającym. Większość cer dobrze reaguje na glinkę stosowaną raz, maksymalnie dwa razy w tygodniu. Zbyt częste, agresywne oczyszczanie może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. Skóra zacznie bronić się wzmożoną produkcją sebum lub podrażnieniem.
Łagodna maska z białą glinką to świetny sposób, by odświeżyć i ukoić skórę, która źle znosi silne peelingi czy mocno matujące kosmetyki. Glinkę możesz połączyć z odrobiną oleju roślinnego, np. arganowego, aby wzmocnić efekt odżywczy.
Składniki:
- 1-2 łyżeczki białej glinki kosmetycznej
- 1-2 łyżeczki wody lub hydrolatu (np. różanego)
- 3-4 krople lekkiego oleju (arganowego, z pestek winogron lub migdałowego)
Kroki przygotowania:
- Wsyp białą glinkę do szklanej lub ceramicznej miseczki.
- Dodaj wodę lub hydrolat, stopniowo mieszając, aż powstanie gładka pasta.
- Wmieszaj kilka kropli oleju, aby maseczka była bardziej komfortowa dla suchej skóry.
- Nałóż cienką warstwę na twarz, szyję i dekolt, omijając okolice oczu.
- Pozostaw na 10-15 minut, w razie potrzeby lekko spryskując twarz wodą, by glinka nie zaschła na "beton".
- Dokładnie spłucz letnią wodą i nałóż ulubiony krem nawilżający.
Glinki coraz częściej pojawiają się także w formie gotowych masek, peelingów i toników, które łączą je z innymi składnikami aktywnymi - np. antyoksydantami czy olejkami roślinnymi. Dzięki temu działanie oczyszczające zostaje połączone z nawilżeniem i regeneracją, a kosmetyk jest łagodniejszy niż czysta glinka rozrobiona samodzielnie. Mineralne proszki można wykorzystać również w pielęgnacji włosów. Dodane do wody tworzą naturalny "szampon", który usuwa zanieczyszczenia i nadmiar produktów do stylizacji, jednocześnie chroniąc włosy przed agresywnymi detergentami. Po takim myciu zaleca się zastosowanie płukanki zakwaszającej, np. na bazie octu jabłkowego, aby wyrównać pH skóry głowy i domknąć łuski włosa. Niezależnie od wybranej formy pamiętaj: to obserwacja reakcji twojej skóry powinna decydować o częstotliwości stosowania i czasie trzymania glinki. Dzięki temu zarówno biała, jak i zielona odmiana staną się sprzymierzeńcem, a nie wrogiem twojej cery.
Zobacz też:
Zrób to, zanim będzie za późno. 5 sposobów na zapobieganie rozstępom
Tania maść z polecenia przyjaciółki. Dziś mam ponad 50 lat i żadnych zmarszczek
Na suche dłonie działa jak opatrunek. W aptece kupisz za kilka złotych