Spis treści:
- Błąd, przez który twój tusz szybko zasycha
- Prawidłowa technika wydobywania tuszu
- Czy stary tusz można jeszcze uratować?
Błąd, przez który twój tusz szybko zasycha
Zaschnięty tusz do rzęs to problem, z którym boryka się wiele osób. Jak się okazuje, przyczyną bardzo często jest niewłaściwy sposób korzystania z produktu. Popularny wizażysta Robert Welsh, znany z internetowych porad dotyczących makijażu, podkreśla, że najczęściej popełnianym błędem jest energiczne, szybkie poruszanie szczoteczką w opakowaniu. Ten ruch działa jak pompka i powoduje, że do środka dostaje się powietrze. Nawet jednokrotne wykonanie tego gestu przyspiesza wysychanie maskary, ponieważ powietrze wysusza tusz znacznie szybciej, niż wielu z nas się wydaje.
Prawidłowa technika wydobywania tuszu
Aby zapobiec szybkiemu zasychaniu, ekspert zaleca stosować inną metodę. Po włożeniu szczoteczki do pojemnika najlepiej delikatnie obrócić opakowanie wokół niej. Dzięki tej technice tusz pozostaje gęsty i świeży, ponieważ nie doprowadzamy do nadmiernego kontaktu z powietrzem. Po takim zabiegu szczoteczka powinna być równomiernie pokryta produktem, gotowym do aplikacji na rzęsy. To proste rozwiązanie pozwala wydłużyć użyteczność maskary oraz zachować jakość makijażu.

Czy stary tusz można jeszcze uratować?
W przypadku gdy twój tusz do rzęs wysechł niemal całkowicie, nie zawsze trzeba od razu go wyrzucać. Jeżeli data ważności produktu nie minęła – większość maskar można używać do trzech miesięcy po otwarciu – warto spróbować przywrócić im właściwą konsystencję. Najbardziej polecany sposób to dodanie kilku kropli płynu do soczewek kontaktowych bezpośrednio do opakowania. Po dodaniu płynu opakowanie trzeba szczelnie zamknąć i kilka razy nim potrząsnąć. Płyn wróci do właściwej formy, a maskara będzie gotowa do ponownego użycia. Można też sięgnąć po łagodne krople do oczu, stosując identyczny sposób przygotowania.

